Google
   BAZYLIKATV 1st
   HISTORIA PARAFII 1st
   MSZE ŚWIĘTE 1st
   GALERIA 1st
   OGŁOSZENIA 1st
          polecamy:
 
  Regulamin
  Konspekty
  Komentarze
  Warsztaty
 
 
 
 
 
  Księża
  Sakramenty
  Kancelaria
  Pismo Święte
  Liturgia Godzin
  Katechizm
  Lednica
  Słowo na każdy dzień
  Piesza pielgrzymka
  Kanonizacja
  MB Pocieszenia
  Siostra Adelgund
  Wspólnota Szkół Kat.
  Rodzina Kolpinga
  Schola Bazyliszki
  Ogniska Sw. Rodziny
  Księga gości
 
  Pielgrzym
  Gość Niedzielny
  Niedziela
  KAI
  Opoka
  Wiara.pl
  Radio Głos
 
  Watykan
  Fundacja DzNT
  Dzieło Biblijne
  Ruch Światło-Życie










































aktualności 


Pogrzeb dzieci zmarłych przed narodzeniem w naszej parafii

W piątek 10 sierpnia o godz. 17.00 w Kościele gimnazjalnym odbędzie się pogrzeb dzieci zmarłych przed narodzeniem.

1. Kościół zdecydowanie opowiada się za szacunkiem do życia każdego człowieka od momentu poczęcia do naturalnej śmierci. Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae" z 1995 r. staje jednoznacznie w obronie każdego życia: „Dlatego mocą Chrystusowej władzy udzielonej Piotrowi i jego Następcom, w komunii z biskupami Kościoła Katolickiego, «potwierdzam, że bezpośrednie i umyślne zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej jest zawsze aktem głęboko niemoralnym»".Jednym z przejawów szacunku do każdego człowieka, nawet tego najmniejszego, jest sposób traktowania przez prawo kościelne dzieci, które zostały poronione. Kodeks prawa kanonicznego w kanonie 871 stwierdza, że „płody poronione, jeśli żyją, należy, jeśli to możliwe, chrzcić".

2. Osoby uprawnione, zgodnie z prawem, mają prawo do pochowania zwłok. Zgodnie z art. 10, ust. 1 Ustawy z 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych prawo pochowania zwłok dzieci martwo urodzonych ma najbliższa pozostała rodzina, a mianowicie krewni wstępni oraz krewni boczni do czwartego stopnia pokrewieństwa.Gdyby te osoby nie chciały lub nie mogły przeprowadzić odpowiedniego pochówku, to prawo pochowania zwłok przysługuje również osobom, które do tego dobrowolnie się zobowiążą.

Podstawa prawna:

Ustawa z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych.

 Art. 10. 1. Prawo pochowania zwłok ludzkich ma najbliższa pozostała rodzina osoby zmarłej, a mianowicie: 1) pozostały małżonek(ka), 2) krewni zstępni, 3) krewni wstępni, 4) krewni boczni do 4 stopnia pokrewieństwa, 5) powinowaci w linii prostej do 1 stopnia.

3. Pochowanie zwłok dzieci zmarłych w wyniku poronienia lub wczesnego porodu – w świetle prawa państwowego.

 W typowych warunkach, w przypadku pogrzebu dziecka starszego lub osoby dorosłej, wymagane jest w pierwszej kolejności stwierdzenie faktu zgonu. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej, zgon i jego przyczynę stwierdza się w karcie zgonu. Karta zgonu nie jest jednak wymagana w sposób absolutny. Zachodzi to w przypadku noworodków martwo urodzonych, płodów i niezdolnych do życia, które nie przeżyły okresu 24 godzin. Ma to miejsce także, jeśli zwłoki dzieci martwo urodzonych zostały spopielone przez zakład opieki zdrowotnej, dysponujący odpowiednimi urządzeniami do tego celu. W tych przypadkach konieczne jest jednak posiadanie zaświadczenia stwierdzającego ich pochodzenie, wystawione przez zakład społecznej służby zdrowia. Zaświadczenie to jest wystarczające do przeprowadzenia pogrzebu tych szczątków (zob. rozporządzenie Ministra Zdrowia z 7 grudnia 2001 r.)W świetle nowych rozporządzeń rodzice lub inne osoby uprawnione mają prawo otrzymania i pochowania zwłok dziecka zmarłego w wyniku poronienia lub wcześniejszego urodzenia, jak również otrzymania karty zgonu dziecka (zob. ustawa o cmentarzach i chowania zmarłych, rozporządzenie Ministra Zdrowia z 21 grudnia 2006 r.). 

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi. (Dz. U. z dnia 28 grudnia 2001 r.)

§ 2. Za zwłoki uważa się ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych.

§ 8. 1. Do postępowania ze szczątkami ludzkimi będącymi:

   1)   popiołami powstałymi w wyniku spopielenia zwłok,  2)   pozostałościami zwłok, wydobytych przy kopaniu grobu lub w innych okolicznościach,  3)   częściami ciała ludzkiego, odłączonymi od całości - stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące postępowania ze zwłokami, z zastrzeżeniem ust. 2-6.

2. Do pochowania szczątków, o których mowa w ust. 1 pkt 1, wymagana jest karta zgonu, z zastrzeżeniem ust. 3.

3. Do pochowania szczątków, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, oraz szczątków będących popiołami powstałymi w wyniku spopielenia zwłok dzieci martwo urodzonych wymagane jest zaświadczenie stwierdzające ich pochodzenie, wystawione odpowiednio przez:

   1)   zarząd cmentarza - w przypadku szczątków, o których mowa w ust. 1 pkt 2,  2)   lekarza zakładu opieki zdrowotnej lub lekarza wykonującego zawód w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej, indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej lub grupowej praktyki lekarskiej - w przypadkach dotyczących szczątków niewymienionych w pkt 1.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz.U.07.1.10)

W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz.U. Nr 153, poz. 1783) § 2 otrzymuje brzmienie:

„§ 2. Za zwłoki uważa się ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży.”.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania z.U.07.01.09

„2. Karta zgonu jest wypełniana dla:

1) osób zmarłych,

 2) dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży, na wniosek osób uprawnionych do pochowania, o których mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwanej dalej „ustawą”.”.

4. Pogrzeb dziecka nieochrzczonego, w tym zmarłego wskutek poronienia, albo wczesnego porodu. Prawo kanoniczne rozróżnia pogrzeb dziecka, które zostało ochrzczone i dziecka nieochrzczonego. Kodeks prawa kanonicznego w kanonie 1183 § 2 podaje, że ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem. Jest to norma ogólna dla całego Kościoła. W Polsce natomiast Konferencja Episkopatu Polski pozwoliła na katolicki pogrzeb dzieci, które zmarły przed chrztem, jeżeli rodzice pragnęli je ochrzcić. Tak więc w przypadku śmierci dziecka nieochrzczonego, w Polsce nie ma konieczności udawania się z prośbą do biskupa o pozwolenie na taki pogrzeb. Ogólnego pozwolenia udzieliła bowiem Konferencja Episkopatu Polski. Możliwy jest zatem pogrzeb dziecka, które rodzice stracili na skutek poronienia, nawet na bardzo wczesnym etapie ciąży. Obrzędy pogrzebu dziecka zarówno ochrzczonego jak i nieochrzczonego, znajdują się w Obrzędach pogrzebu w rozdziałach VII-IX. W takich sytuacji nie należy używać pojęcia „pokropek”, ale „pogrzeb dziecka”.Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że Kościół nie traktuje obowiązku religijnego pochowania dzieci poronionych i zgadza się na to, aby dzieci zmarłe w okresie płodowym mogły być pochowane bez religijnego obrzędu, wszakże w sposób godny osoby ludzkiej. 

5. Podejmowane działania duszpasterskie. Śmierć małego dziecka jest sprawą wyjątkową i traumatyczną dla najbliższych. Kapłani ze swej strony, poprzez sposób odprawienia pogrzebu takiego dziecka, również wcześniej urodzonego lub płodów poronionych - ochrzczonych lub nie - powinni z jednej strony ukazywać naukę Kościoła o szacunku dla każdego poczętego życia, a z drugiej mieć na uwadze ból i cierpienie rodziców. Rodzi się więc tutaj postulat, aby w przypadku pogrzebu małych dzieci lub płodów poronionych nie iść na skróty, ale sprawować pełne obrzędy. Przepisy Kościoła nie tylko na to pozwalają, ale wręcz do tego zachęcają. W towarzyszeniu rodzicom przeżywającym żałobę w związku z utratą dziecka i przeprowadzeniu odpowiedniej katechezy może pomóc dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej pt. „Nadzieja zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu”. Wiele cennych wskazań można znaleźć na stronie: www.poronienie.pl

Fragment listu KEP na Niedzielę Świętej Rodziny 2008: „Jest w Polsce bardzo wiele małżeństw, które z niewypowiedzianą tęsknotą oczekują od lat na dziecko i proszą o nie Boga, jak o największy dar. Pamiętamy o Was w modlitwie. Zachowajcie pogodę ducha. Darzcie siebie jeszcze tkliwszą miłością. Chrońcie Wasze serca przed rozgoryczeniem i pretensjami do Boga. Nie traćcie nadziei. Wiele rodzin, które jeszcze niedawno były w Waszej sytuacji, dzisiaj już cieszą się dziećmi. Trzeba powiedzieć, że również Wasze oczekiwanie ma sens. Ono jest nie tylko ogromnie potrzebnym, ale też niepodważalnym świadectwem. Ze słowami można bowiem się spierać. Któż jednak odważy się zakwestionować Wasze życie szarpane tęsknotą za dzieckiem i jej niemalże podporządkowane. Chociażby czytając Wasze wypowiedzi na forach internetowych można się przekonać, że Bóg tak głęboko zapisał w sercu człowieka powołanie do macierzyństwa i do ojcostwa, że bez dzieci małżeństwo nie potrafi być w pełni szczęśliwe. Wyczekujący narodzin dziecka często doświadczają dramatu poronienia samoistnego. Każdego roku dotyka on w Polsce około 40 tysięcy rodzin. Zważywszy, że powodowany nim ból dotyka również rodziców i teściów, każdego roku cierpi w Polsce z tego powodu około 250 tysięcy osób. Usilnie prosimy w ich imieniu lekarzy i administrację szpitali, aby zechcieli uszanować ich ludzkie i rodzicielskie uczucia. Tym bardziej, że poronienie samoistne często dotyka młode małżeństwa, które leczyły się, modliły i z niepokojem oczekiwały szczęśliwej chwili porodu. W takich wypadkach stajemy więc nie wobec „jednostki chorobowej”, ale wobec rodziców, dziadków a często też wobec młodszego rodzeństwa, którzy boleśnie przeżywają śmierć oczekiwanego i już kochanego przez nich dziecka, które ma prawo do szacunku i godnego traktowania. Natomiast ich niezbywalnym prawem jest pożegnać, opłakiwać i pochować to dziecko. To są światowe standardy. Dziecko należy do rodziny! Rodzina ma prawo do pomocy duszpasterzy w zorganizowaniu godnego pochówku, a także życzliwego przyjęcia jej prośby o wydanie ciała dziecka przez odpowiednie władze szpitalne. Apelujemy o ludzką wyobraźnię.Niestety, nikt nie może zagwarantować, że każde z oczekujących małżeństw będzie miało szczęście rodzić dzieci. Rozumiemy targające wami myśli i emocje. W imię odpowiedzialności za prawdę musimy jednak powiedzieć, że w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone uciekać się do zapłodnienia „in vitro”. Bóg i tylko Bóg jest Panem życia. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych. Nie istnieje „prawo do dziecka”. Nie jest to opinia – jak czasami usiłuje się sugerować – Episkopatu Polski, ale zwyczajne nauczanie Kościoła Katolickiego, dawno już wyłożone w oficjalnych dokumentach”.

6. Ważną sprawą jest rozróżnienie poronienia i porodu przedwczesnego od aborcji. Samoistne, przedwczesne zakończenie ciąży nazywane jest poronieniem (jeśli ma miejsce do 22 tygodnia ciąży) lub porodem przedwczesnym (jeśli ma miejsce po 22 tygodniu ciąży). Płód, który nie ukończył 22 tygodnia życia nie jest w stanie przeżyć poza organizmem matki bez względu na podjęcie zaawansowanych czynności medycznych. W przypadku niezupełnego poronienia samoistnego dokonuje się usunięcia obumarłego płodu lub resztek tkankowych, aby uniknąć powikłań zdrowotnych zagrażających życiu kobiety. Aborcja polega na spowodowaniu śmierci dziecka poczętego i zakończeniu ciąży u jego matki, w następstwie podjętych z premedytacją działań. W karę ekskomuniki wiążącej mocą samego prawa wpadają tylko te osoby, które dopuszczają się aborcji (kan. 1398 KPK).

7. Los dzieci zmarłych bez sakramentu chrztu. W tym temacie wypowiedziała się Międzynarodowa Komisja Teologiczna, która działa w ramach Kongregacji Nauki Wiary, przygotowując dokument pt. „Nadzieja zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu”. W oparciu o ten dokument Rada Naukowa KEP, po zaciągnięciu opinii profesorów teologii, reprezentujących różne środowiska uniwersyteckie w Polsce sformułowała następujące stanowisko odnośnie wspomnianej materii, które kończy się następującym wnioskiem: „W takim kontekście historiozbawczym należałoby uznać, że dzieci umierające bez Chrztu zostają uwolnione od grzechu pierworodnego za pośrednictwem pragnienia Chrztu, zawartego w akcie wiary Kościoła, wyrażonego w jego modlitwie wstawienniczej o zbawienie wszystkich. Ponieważ każdy sakrament dokonuje się w wierze Kościoła, który go sprawuje z mandatu Chrystusa, także sakrament Chrztu dzieci jest sprawowany w tej wierze i dlatego nie widać rozumnych podstaw dla wyłączenia dzieci nieochrzczonych z powszechnej zbawczej woli Boga, która obejmuje niechrześcijan dorosłych, o których mówi Sobór Watykański II w LG n. 16. Skoro zbawcza łaska Chrystusa obejmuje wszystkich, którzy "bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, [...] mogą osiągnąć wieczne zbawienie i Opatrzność Boża nie odmawia koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie" (tamże), to tym bardziej weryfikuje się to w odniesieniu do niewinnego dziecka” (cały tekst opinii na stronie www.poronienie.pl).

 

Izabela Barton-Smoczyńska.Religijne aspekty śmierci dziecka poczętego.

Jeżeli dziecko urodziło się przedwcześnie i nie ma możliwości zapewnienia mu uczestnictwa w rytuale chrztu, rodzice mogą ochrzcić swoje dziecko dzięki swojemu pragnieniu, miłości i pragnieniu zawierzenia Bogu istnienia dziecka.

Pogrzeb dziecka poczętego

W świetle prawa kanonicznego (kanon 1183) dziecku zmarłemu przedwcześnie w łonie matki lub w trakcie narodzin, pomimo że nie zostało ono ochrzczone, przynależy się pogrzeb – jeżeli tylko jego rodzice są osobami wierzącymi. Istnieje specjalny zapis Mszy św. pogrzebowej dziecka nieochrzczonego. Jednakże każdorazowo decyzję o pogrzebie i jego formie podejmuje ordynariusz. Co dokładnie brzmi: „Ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem”. Mogłoby to oznaczać, że rodziny zmarłych dzieci mogą pochować swoje dzieci na cmentarzu zgodnie z obrządkiem kościelnym. Sprawa nie jest jednakże taka prosta. Zdarza się niezwykle często, że rodzicom odmawia się możliwości pochowania dziecka. Dlaczego, pomimo jednoznacznie określonej praktyki postępowania i pomocy duszpasterskiej wobec dzieci zmarłych przed porodem lub w jego trakcie, istnieje taka rozbieżność zachowań księży?

Dusza zmarłego dziecka poczętego

Kłopotem jest bowiem interpretacja statusu dusz dzieci poczętych, lecz zmarłych przedwcześnie. Według nauki Kościoła życie dziecka od chwili poczęcia jest darem Boga i dziecko jest objęte Jego miłością. Pytaniem jest jednakże: Na ile dzieci te są czy też mogą być zbawione, a na ile grzeszne? Wiele niejasności w temacie grzechu dzieci poczętych wprowadziły słowa Pisma Świętego: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, ten się potępi” (Mk 16, 16). Zdanie to doczekało się licznych interpretacji. Według jednej z nich słowa te mogą być wystarczającym dowodem na to, aby uznawać, że dzieci te skazane są na wieczne potępienie. Nie przyjęły chrztu świętego. Interpretacja taka nie uwzględnia jednak faktu, że słowa te odnoszą się do świadomej decyzji przyjęcia bądź odrzucenia wiary. A tego rodzaju decyzji dzieci te nie mogły podejmować. Święty Augustyn złagodził brzmienie tej interpretacji, uznając, że w przypadku dzieci poczętych nie można mówić o ich zdolności do czynienia zła (czyli pokalaniu grzechem pierworodnym). Byt po śmierci dusz dzieci poczętych jest zawieszony gdzieś pomiędzy piekłem a niebem w miejscu zwanym przedsionkiem do nieba (limbus puerorum). Późniejsze dzieje Kościoła nie opowiedziały się jednoznacznie ani za opinią św. Augustyna, ani jego krytyków. W dzisiejszych czasach poświęca się dusze tych dzieci Miłosierdziu Bożemu. Kościół nadal nie rozstrzygnął problemu dusz dzieci zmarłych przed porodem. Dokument wydany przez Międzynarodową Komisję Teologiczną w 2007 roku, pt. Nadzieja zbawienia dla dzieci, które umierają bez chrztu, próbuje określić stanowisko Kościoła w kwestii losu dzieci, które umarły przed chrztem.

Chrzest pragnienia

Druga sprawa to przyjęcie chrztu świętego. Jeżeli dziecko urodziło się przedwcześnie i nie ma możliwości zapewnienia mu uczestnictwa w rytuale chrztu, rodzice mogą ochrzcić swoje dziecko dzięki swojemu pragnieniu, miłości i pragnieniu zawierzenia Bogu istnienia dziecka. W imieniu osieroconych rodziców może też modlić się o chrzest pragnienia Kościół katolicki. Tak o tym pisze Alfons Skowronek w Teologii: „Chrzest pragnienia, będący świadomym aktem osoby ludzkiej, w przypadku śmierci ludzi niezdolnych do podjęcia samodzielnej decyzji może być zastąpiony pragnieniem Kościoła, pośredniczącego w realizowaniu powszechnej woli zbawczej Boga, a tym samym pragnącego zbawienia wszystkich ludzi (votum Ecclesiae); dlatego też większość teologów uważa, że zbawienie dzieci zmarłych bez chrztu wodą przed dojściem do używania rozumu dokonuje się na podstawie tego, iż Kościół, reprezentowany głównie przez rodziców dziecka, pragnie jego zbawienia; w tym pragnieniu mieści się również pragnienie chrztu wodą” (s. 359).

Msza św. pogrzebowa

Dzieciom zmarłym przed porodem lub w jego trakcie przynależy się Msza św. pogrzebowa; są dopuszczalne i możliwe różne jej warianty w zależności od tego, czy dziecko zostało ochrzczone, czy też nie. Msza św. za duszę dziecka ochrzczonego i nieochrzczonego różni się tylko treścią modlitwy. Według słów Tadeusza Cieślaka „w ceremoniale pogrzebowym jest też specjalny formularz liturgii, zwanej pokropkiem, gdzie właśnie «Kościół modli się i powierza Bożemu Miłosierdziu dziecko zmarłe przed chrztem»”. Jeżeli ksiądz odmawia prawa do pogrzebu, kieruje się własnym subiektywnym osądem. Pozostaje w sprzeczności z tym, co nakazuje mu uczynić prawo kościelne.

Pogrzeb – kwestia Kościoła i szpitala

Inny rodzaj trudności związanych z pogrzebem dziecka to kwestia wymaganej dokumentacji. Można dokonać pochówku każdego dziecka wierzących rodziców, jeżeli tylko rodzice są w stanie dostarczyć ciało dziecka i wymagane prawem polskim dokumenty pozwalające na dokonanie pochówku (akt zgonu). I tutaj pojawia się konieczność współpracy szpitala i Kościoła. Według ostatnich regulacji prawnych (Dz.U. nr 219, poz. 2230) szpitale są zobligowane do wydawania pisemnych zaświadczeń lub aktów urodzenia z zapisem „zmarło” wszystkim dzieciom. Jednakże wraz z wprowadzeniem zmiany w sprawie wydawania dokumentacji urodzeń i zgonów pojawiają się w rozporządzeniu z dnia 2 lutego 2005 roku różne definicje medyczne – co to jest poronienie, poród przedwczesny itp. Innymi słowy mamy do czynienia z dwoma różnymi zaświadczeniami: aktem zgonu bądź aktem urodzenia z zapisem „zmarło” i wymaganą dokumentację medyczną. Są to dokumenty rozłączne. Zaświadczenie o urodzeniu się dziecka wydawane jest na podstawie Prawa o aktach stanu cywilnego (patrz: Rozdział 6; list Ministerstwa Zdrowia w sprawie w/w rozporządzenia). Lekarza obowiązuje zastosowanie definicji poronienia, ale nie oznacza to, że dzieciom, które urodziły się przed 22. tygodniem ciąży lub z masą ciała niższą niż 500 gramów, nie można wystawić świadectwa urodzenia/aktu zgonu. Większość szpitali przyjęła normę dostosowaną do dokumentacji medycznej. Tak więc zmarłe dziecko o wadze 490 gramów może nie otrzymać wymaganego dokumentu. Zatem nie będzie mógł się odbyć pogrzeb, albowiem ciało dziecka nie zostanie wydane rodzicom. Regulacje szpitalne w tym zakresie są podyktowane różnymi czynnikami organizacyjnymi, socjalnymi (m.in. świadczenia ZUS-owskie i prawo do urlopu macierzyńskiego) czy obowiązkiem prowadzenia statystyk zgonów i narodzin (według kategorii GUS). Rodzice dziecka zmarłego przedwcześnie są bezradni wobec procedur i formalnych decyzji. Czasami brakuje im sił czy też świadomości tego, co jest im przynależne. Zarówno Kościół, jak i lekarze powinni wychodzić naprzeciw potrzebom cierpiących rodziców, zamiast utrudniać im już i tak dramatyczną sytuację, w której się znaleźli z powodu śmierci własnego dziecka. Powoływanie się w szpitalach na nieaktualne od 6 sierpnia 1998 roku przepisy wydaje się być wynikiem nie tyle zakłóceń komunikacyjnych między osobami zarządzającymi szpitalem i lekarzami, ile efektem wypalenia zawodowego i unikania trudnych emocjonalnie sytuacji związanych z informowaniem rodziców o śmierci dziecka. Także decyzje księży są sprzeczne z obowiązującym prawem kościelnym. W jednym i drugim przypadku decyzja należy do rodziców – czy chcą pożegnać się z własnym dzieckiem albo czy chcą pochować własne dziecko. Pomimo że personel medyczny byłby skłonny uznać, że decyzje o formie pogrzebu powinna podejmować matka, procedury szpitalne, jak i pewne przyzwyczajenia położników wpływają na powszechność standardu stosowania kremacji zwłok dzieci w szpitalu. Niejednokrotnie takie decyzje zapadają bez zgody czy uczestnictwa osieroconych rodziców. Rodzice odchodzą z przekonaniem, że zostali potraktowani w sposób niezrozumiały i krzywdzący. Rodzice nie wymagają wiele, chcą szacunku dla ich cierpienia i dla życia dziecka. W żadnym przypadku decyzja księdza czy administracji szpitala nie może być bardziej znacząca niż słowa i pragnienie rodziców. Żadna procedura czy przepis nie powinien uniemożliwiać okazania szacunku życiu czy śmierci. Żadna śmierć, tak jak i żadne życie, nie jest gorsza.

Hanna jest matką czwórki dzieci: jednej żywej, uśmiechniętej Natalki i trójki aniołków – dzieci zmarłych po poczęciu. Pierwszym zmarłym dzieckiem był Krzysztof. Odszedł po długiej walce o życie jeszcze w łonie matki. Był to 24. tydzień ciąży. Dziecko po urodzeniu trafiło do rąk lekarzy, którzy zasugerowali matce, aby pozostawiła ciało dziecka w szpitalu. Wskazywali na potrzebę przeprowadzenia dokładnych badań w celu wyjaśnienia przyczyny śmierci Krzysztofa i określenia linii leczenia Hanny. Hanna zgodziła się. Zawsze chciała mieć trójkę dzieci. Po porodzie i śmierci synka była w szoku. Liczne pobyty w szpitalu, długie dysputy lekarzy nad jej brzuchem i świadomość nieuleczalnej choroby dziecka zaszczepiły w niej postawę pewnej bierności. Wszystko działo się jakby za mgłą, ludzie, zdarzenia, sprawy codzienne były tak dalekie od niej. W ciągu półtora roku Hanna straciła jeszcze dwójkę dzieci. W jej pamięci tkwił ciągle obraz ciałka Krzysztofa, którego urodziła. Dlaczego oddała je lekarzom? Zniknęło gdzieś w sterylnych salach, poddane sekcji. Sprofanowane. Przecież to było jej dziecko. Hanna cierpiała. Czuła się winna. Czuła, że powinna była zabrać swojego synka i sprawić mu pogrzeb. Rozglądała się po cmentarzach w poszukiwaniu miejsca, gdzie mógłby spocząć jej syn. Nawet nie musiała przywoływać w pamięci jego obrazu. Krzysztof towarzyszył jej stale, przysłonił swoją osobą istniejącą i domagającą się kontaktu z mamą rodzinę, przysłonił tamtą dwójkę zmarłych dzieci. Niedokończona żałoba – brak rytuału pożegnania i nieprzemyślany, bo podjęty w szoku gest oddania w cudze ręce najukochańszego ciała spowodował, że u Hanny, pod maską dobrze dostosowanej i radzącej sobie kobiety, rozwijała się depresja. Nie czuła zadowolenia z siebie, ze swojego życia, z piosenki śpiewanej jej przez córkę w Dniu Matki. Poczucie winy okazało się gniewem na siebie samą, na swoją decyzję. Z pespektywy czasu można by powiedzieć, że personel medyczny poprzez swoją postawę utrudnił Hannie przeżycie żałoby po zmarłym synku. Nie mogła się rozstać, nie mogła odprowadzić Krzysztofa na miejsce spoczynku. Nikt nie rozmawiał z nią o konsekwencjach takiej decyzji, o tym, jak chce się pożegnać z własnym dzieckiem, nie było księdza, nie było pożegnania, zatem… tak jakby nie było dziecka. Straciła szanse na urealnienie swojego żalu po stracie dziecka. Grób jest w niej samej. Hanna pochowała Krzysztofa w swojej pamięci i w swoim ciele.

Gdyby Hannie umożliwiono podjęcie świadomej decyzji, np. przez przeprowadzenie rozmowy podobnej w swoim charakterze do tej, którą przeprowadza się z osobami podejmującymi decyzję o pobraniu narządów wewnętrznych od ofiar wypadków, oszczędzono by jej wieloletnich cierpień i prawdopodobnie depresja, która rozwinęła się u niej, nie znalazłaby tak podatnego gruntu. Matka ma prawo podejmować decyzję co do losów jej dziecka od momentu urodzenia go do momentu pogrzebu.

Rady dla osób dotkniętych stratą – twoje prawa:

– Masz prawo pożegnania się z własnym dzieckiem – możesz poprosić, aby przyniesiono ci jego ciało, jeżeli tylko czujesz taką potrzebę. Twierdzenie, że widok martwego dziecka nie jest wskazany dla matki, jest bezpodstawne. Każda matka wie i czuje, czy chce zobaczyć dziecko, które urodziła. Jeżeli o to prosi, nikt nie powinien jej odmawiać kontaktu z własnym dzieckiem.

– Masz prawo do otrzymania zaświadczenia o urodzeniu martwego dziecka lub dziecka, które zmarło bez względu na to, w którym tygodniu ciąży nastąpiło poronienie czy poród i bez względu na to, z jaką wagą urodziło się dziecko (dane z września 2005 roku). Nie istnieje żaden przepis, który zabrania lekarzom wydania takiego zaświadczenia.

– Masz prawo do pochowania własnego dziecka zgodnie z zasadami obowiązującymi w Kościele katolickim.

– Masz prawo do pogrzebu dziecka nieochrzczonego. W przypadku odmowy możesz powołać się na zapis w rytuale wydanym przez Komisję ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów o obrzędach pogrzebu. Komisja zezwala na dokonanie pogrzebu dzieci zmarłych w wyniku poronienia. Każda parafia posiada taką księgę i jest zobowiązana do postępowania zgodnie z zaleceniami w/w komisji.




wykonanie